naleśniki 5

Cztery żółtka rozbić z pół łyżki klarowanego masła, kwaterką mąki, trochą soli i rozprowadzić pół kwaterką mleka  zbieranego, bo z dobrego mleka są naleśniki łykowate, lepiej więc używać mleko zbierane lub na wpół z wodą. Ciasto powinno być lejące się. Gdy już naleśniki mają się smażyć, ubić białka na pianę, wymieszać z masą.

Tak brzmi oryginalna receptura z książki Lucyny Ćwierczakiewiczowej „365 obiadów”. Z podanych proporcji powinno być 16 do 20 dużych naleśników. Niestety chyba moja patelnia znacznie różniła się od tej pani Lucyny, bo mi wyszło 10 naleśników. A zrobiłam je tak:

naleśniki 2

Składniki:

  • 4 jajka ( żółtka i białka osobno)
  • ½ łyżki klarowanego masła
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • ½ szklanki mleka 3,2%
  • ½ szklanki wody

Dodatkowo:

  • masło klarowane do smażenia
  • cukier puder
  • cynamon
  • ulubiona konfitura, dżem, powidła

Wykonanie:

Żółtka utarłam z solą i masłem, następnie dodałam przesianą mąkę, mleko i wodę. Połączyłam wszystko na jednolitą masę.

Białka ubiłam na sztywno i za pomocą sylikonowej szpatułki połączyłam delikatnie z masą, mieszając z dołu do góry.

Patelnie rozgrzałam, rozpuściłam odrobinę masła klarowanego. Ciasto naleśnikowe lałam porcjami, następnie obracając na wszystkie strony patelnią, rozprowadzałam je równomiernie po całej powierzchni. Naleśniki smażyłam delikatnie z obu stron. Usmażony przekładałam na odwrócony głęboki talerz.

Gdy wysmażyłam całą masę. Złożyłam naleśniki w trójkąty i przyrumieniłam je na klarowanym maśle. Przed podaniem posmarowałam konfiturą malinową i posypałam cukrem pudrem z cynamonem.

nalesniki 1

naleśniki 4
Agata